logotype
image1 image2 image3

Nasza piękna miejscowość - Jaśkowice

Historia Jaskowic

Jaśkowice

 Wieś położona w północno – zachodniej części karpackiego Pogórza Wielickiego, zwanej Płaskowyżem Draboża, na północnym jego skłonie, przechodzącym w podkarpacki, zapadliskowy Rów Wisły, który łączy Kotlinę Sandomierską – od wschodu z Kotliną Raciborsko – Oświęcimską – od zachodu. Granica między Pogórzem Wielickim a Rowem Wisły przebiega mniej więcej wzdłuż Kanału Łączany-Skawina i linii kolejowej, łączącej Kraków
i Skawinę przez Zator z Oświęcimiem. Skrajem Płaskowyżu Draboża prowadzi szosa ze Skawiny do Oświęcimia. Południowa część terenu, zwana Wsią, ma charakter wyżynny, pagórkowaty, o różnicy wzniesień, sięgającej około 50 m. Najwyższe wzniesienie w Jaśkowicach, to Pańska Góra, zwana też Górą Jaśkowicką. Natomiast północna część, zwana Żarami i Skotnią, dochodzi
do Wisły z wałami ochronnymi.

Historia

        Jaśkowice, podobnie jak większość sąsiadujących z nimi miejscowości, od 1274 r. leżały w tak zwanym „korytarzu radwanickim”, wyłączonym z obszaru, darowanego wówczas przez Bolesława Wstydliwego księciu opolskiemu Władysławowi. Być może, wieś istniała już wówczas lub została wkrótce założona przez rycerzy herbu Radwan, na podstawie przywileju księcia Bolesława Wstydliwego, wydanego w podanym wyżej roku. Założycielem jej był niewątpliwie jakiś bliżej nieznany Jaśko, o czym może świadczyć pierwsza znana nazwa wsi „Iaskouicze” (czyli Jaskowicze) w dokumencie z 1363 r. Nieco wcześniej wieś przeszła już od Radwanitów do rąk innych rodów, ponieważ wymienieni w powyższej wzmiance Gaweł, Sądek i Jaszek pieczętowali się herbem Topór. Jaśkowice odziedziczyli oni jako dobra macierzyste (czyli po matce), która wywodziła się jeszcze z Radwanitów. W tym roku bracia sprzedali wieś Andrzejowi Myszce herbu Gryf z Nieprześni. W 1422 r. wieś po kądzieli dostała się w ręce Mikołaja z Rusocic herbu Zadora, czyli Płomień, inaczej Płomieńczyk.

        Niektórzy z potomków Mikołaja aż do połowy XVI w. używali nazwiska Rusockich, inni Jaszkowskich lub Jaśkowskich, w zależności od miejsca głównej swej siedziby.

Ze źródeł, pochodzących z porozbiorowych czasów austriackich można dowiedzieć się, ze w latach siedemdziesiątych XVIII w. Jaśkowice należały do księcia Józefa Radziwiłła, w kilkanaście lat później – do Szczepana Skrzyńskiego, a pod koniec tego wieku – do Michała Lebowskiego. Na początku drugiej połowy XIX w. dobra jaśkowickie były w rękach Fryderyka Lgockiego, który
w testamencie z 1869 r. zapisał je oraz wieś Wysoką córce Zofii Dąmbskiej. W spadku po niej Jaśkowice w 1889 r. otrzymał Henryk Dąmbski z Lubrańca herbu Godziemba, który w trzy lata później sprzedał je lekarzowi Antoniemu Zubrzyckiemu i jego żonie Marii.

Zubrzyccy założyli w Jaśkowicach uzdrowisko,
w oparciu o uchodzące za lecznicze źródło wody siarczano – żelazistej, przez miejscową ludność zwanej drewnianych
i murowanych pensjonatów oraz kaplica dla kuracjuszy.
W lutym 1904 r. dobra jaśkowickie o powierzchni około 180 ha zakupiła Justyna Grabowicza. Jej mąż, dr Władysław Grabowicz, był lekarzem w Krynicy i postanowił kontynuować w Jaśkowicach działalność uzdrowiskową. Już
w lecie tego roku w nr 4 Przewodnika Uzdrowiskowego zamieścił ogłoszenie: Jaśkowice pod Krakowem poczta Brzeźnica. Stacya klimatyczna i Konces. Zakład Wodoleczniczy. Zakład rozszerzony, zaopatrzony we wszelki urządzenie nowoczesne do wodolecznictwa, kąpieli mineralnych sztucznych z kwasem węglowym, solankowych
i elektrycznych. Elektroterapia – mechanoterapia – klimatoterapia. Leczenie postępowe dietetyczne. Wody mineralne. – Zakład otwarty od 1-go czerwca do 1-go października – Kaplica zakładowa. – Apteka. Stacya kolejowa na miejscu. – Godzina drogi od Krakowa. Połączenia
z Krakowem 4 razy dziennie. – Oddzielne mieszkania letnie z kuchenkami do wynajęcia.
Niedługo jednak trwała dobra passa uzdrowiska. W 1912 r. Przewodnik Kąpielowy napisał: Uzdrowisko z powodu jednak malarycznej okolicy niebawem upadło, a wille przeważnie niezamieszkiwane poszły
w rozsypkę. Frekwencja jest minimalna.
W tym okresie również i obszar dworki stanowił tylko resztówkę, ponieważ już wcześniej Zubrzyccy rozpoczęli intensywną parcelację majątku, a Grabowiczowie ją zakończyli. Resztówkę tę Justyna Grabowiczowa sprzedała Kęskowi.

Po wyjściu ze szkoły

idziemy ok. 300 m drogą nr 44 (Oświęcim – Kraków) w kierunku wschodnim. Przechodzimy koło ponad 100 –letniej strażnicy.

Następnie skręcamy koło przydrożnej kapliczki Matki Boskiej
z Lourdes

na południe i przechodzimy około 250 m.

Zatrzymujemy się przy zespole podworskim i pouzdrowiskowym.

1.   Zespół podworski rozciąga się przy drodze, prowadzącej z centrum Jaśkowic do Paszkówki. Z dawnego budynku dworskiego o charakterze obszernej, piętrowej willi, zachowała się wschodnia część, ponieważ jej skrzydło zachodnie na początku lat sześćdziesiątych zostało rozebrane.

W okresie działalności uzdrowiska w tej właśnie, nieistniejącej dziś części dworu, mieściły się mieszkania dla bogatszych kuracjuszy oraz szeroki taras widokowy i wypoczynkowy.

Na wschód od obecnego Kościoła – Kaplicy NMP Matki Kościoła

stały dwa pensjonaty, ale po II wojnie światowej zostały rozebrane. Kilka innych „poszło w rozsypkę” jeszcze przed I wojną światową (1914 – 1918). Zachował się tylko jeden z nich, stojący na przeciwległym, zachodnim stoku dolinki. Jest to niewielki, parterowy, niszczejący już drewniany budynek.

W pobliżu dworu, na dnie dolinki, wznosi się długi, parterowy, murowany budynek dawnych łazienek uzdrowiskowych, do którego z pobliskiego źródła doprowadzano rurami wodę leczniczą. W 1946 r. mieszkaniec wsi. Władysław Marchewka, wykupił od Justyny Grabowiczowej  łazienki (zwane przez mieszkańców wsi „Kąpielami”) i ofiarował gminie, która po remoncie początkowo przeznaczyła budynek na szkołę podstawową, dom ludowy (obecnie Wiejski Ośrodek Kultury i Klub Rolnika).

 

Około 100 m na południe od „łazienek” wypływa niewielkie, ocembrowane źródło „wody chrzanowej”. Obecnie jest zarośnięte.

        Dalej w kierunku południowo – południowo wschodnim idziemy na najwyższe wzniesienie Jaśkowic – Górę Jaśkowicką.

2.   Dochodzimy do płaskiego pagórka Góry Jaśkowickiej
(272 m),
gdzie stroi kapliczka z figurą Matki Boskiej
w otoczeniu lip.

 

Stąd rozciąga się przepiękny widok na kościół  pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego w Paszkówce.

Wracamy tą samą trasą do drogi: Oświęcim – Kraków. Po przejściu na drugą stronę drogi kierujemy się na północ 
w kierunku Wisły, schodząc stromo w dół i idziemy ok. 200 m dnem wąwozu, którego głębokość wynosi ok. 5 m.  

3.   Dochodzimy do torów kolejowych prowadzących z Oświęcimia do Krakowa przez Skawinę. Właśnie tutaj podczas okupacji niemieckiej ruchliwa linia kolejowa w Jaśkowicach była częstym obiektem akcji partyzantów różnych formacji politycznych. Odnotowano co najmniej pięć takich akcji, przeprowadzonych przez grupy dywersyjne oddział partyzanckiego Gwardii Ludowej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej im. Ludwika Waryńskiego. Pierwsza z nich miała miejsce w nocy z dnia 2 na 3 maja 1943 r. Wysadzony wówczas most spowodował wielogodzinną przerwę w ruchu pociągów. Podobny skutek miała akcja w dniu 11 sierpnia tego roku. W toku trzech dalszych akcji (16 sierpnia 1943 r., 5 października 1944 r., 1 stycznia 1945 r.) spowodowano wykolejenie pociągów i zniszczenie dużej ilości sprzętu wojskowego, przeznaczonego na niemiecki front wschodni.

     Przechodzimy tory kolejowe i dochodzimy do mostu nad kanałem Łączany – Skawina.

4. W latach 1955 – 1958 zbudowano kanał, prowadzący
z Łączan do Skawiny, według projektu Kazimierza Mierzejowskiego i Lechosława Rosińskiego. Wlot do niego znajduje się w cofce stopnia wodnego w Łączanach. Trasa kanału prowadzi skrajem południowej terasy Wisły, przez Chrząstowice, Brzeźnice, Jaśkowice, Wielkie Drogi, Zelczynę, Borek Szlachecki i Kopankę, gdzie znajduje się wylot kanału do Wisły. Przebieg drogi wodnej nawiązuje do kanału żeglownego z początku XX w. Omawiany odcinek kanału o długości 15,7 km zbudowano dla doraźnych potrzeb chłodzenia uruchamianej równocześnie z nim Elektrowni „Skawina”. Biorąc pod uwagę możliwość wykorzystania
w przyszłości kanału dla żeglugi barek o ładowności do 1000 ton uwzględniono odpowiednie dla tego celu parametry, w tym głębokość wody 2 m.

        Po opuszczeniu mostu idziemy przez północną część Jaśkowic zwaną Skotnią. Po obu stronach drogi znajdują się budynki mieszkalne.

5.  Po przejściu ok. 1 km kończą się zabudowania i dalej droga prowadzi wśród łąk.

 

Tą drogą idziemy ok. 700 m, a następnie kierujemy się na wschód (500 m) do wałów ochronnych i koryta Wisły. Przed usypaniem wałów rzeka często wylewała z koryta. Nierzadko też zmieniała łożyska lub jednocześnie płynęła kilkoma. Świadczą o tym wydłużone koryta starorzeczy, zwanych wiślakami oraz liczne, bagniste łąki. Wały przeciwpowodziowe Wisły na odcinku między Krakowem a Zatorem usypano przeważnie w latach 1936-1939.

Interesującą relację z tych prac podał Ilustrowany Kurier Codzienny w nr 168 z dnia 19 czerwca 1937 r. (wytłuszczenia są zgodnie z oryginałem): Kilka tygodni temu przez miasto Kraków przeciągały długie szeregi wozów [...] Na wozach tych znajdowali się Poleszucy, ubrani w samodziały, kierując się na zachód. Są to Poleszucy, potomkowie dawnych Holendrów, których za dawnej Rzeczypospolitej sprowadzano do robót ziemnych, związanych z budową kanałów wodnych i fortyfikacji na wschodnich granicach ówczesnego Królestwa Polskiego [...]. Obecnie około 900 furmanek „holenderskich” pracuje nad obwałowaniem Wisły, mniej więcej na przestrzeni od Tyńca do Zatora [...].

        6. Nadwiślański krajobraz. Z obu storn – od północy i południa – roztaczają się dalekie widoki bądź na jurajskie, zrębowe pagórki Wyżyny Krakowskiej, bądź na karpackie Pogórze Wielickie i grzbiety Beskidów.

W kierunku północnym obserwujemy przede wszystkim pagóry jurajskie Bramy Krakowskiej, najbardziej na południe wysuniętej krainy geomorfologicznej Wyżyny Krakowskiej, zwanej też Jurą Krakowsko – Wieluńską. Wśród nich dominuje najbliższe, zalesione wzgórze Chełm (227 m), u podnóża malowniczo opasane zabudowaniami Czernichowa.

 

(opracowała: Lucyna Przebinda)